{P-A-S}
Forum Polish Army Squad

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
z historii P-A-S'ow
Autor Wiadomość
Rower
Generał

Dołączył: 29 Lut 2016
Posty: 563
Wysłany: 2017-06-23, 21:25   z historii P-A-S'ow

Tak kiedys pisalo sie recenzje meczow...

Turniej CFC Bridge Crossing 6vs6

{P-A-S} vs ]QT_ASY[

Sklad
{P-A-S}Qubaj-PL
{P-A-S}BMX-PL - aka Rower
{P-A-S}Rrudy-PL
{P-A-S}Emsilas-PL
{P-A-S}Kat-PL
{P-A-S}Sonic-PL aka Noob
[CFC]{P-A-S}KubA-PL aka Bedal

byla zmiana wiec 7 osob



Dzięki za meczyk, Kuba nie zrobił tak jak w meczach poprzednich i nie dał mi głosu :-P
Oczywiście, gdyby nie takie spotkania to napewno też bym nie grał w tą grę. To był dla mnie Fun z najwyższej półki - dużo zabawy i ogromne emocja oraz adrenalina. Dzięki za stworzony klimat.


Z wrażenia nasz Korespondent Wojenny napisał kolejną część z cyklu chronologicznych opowiadań o potyczkach klanu {P-A-S}.



" 'Tak mówili, że rehabilitacja będzie szybka', 'Tak, wyjdziesz w następnym tygodniu'. Nic z tych rzeczy, szpital opuściłem 3 dni temu. Okazało się, że skończyły się leki i w konsekwencji weteranów wojennych, emerytów i rencistów leczą dopiero w dalszej kolejności. Popieprzona polska służba zdrowia." Takiego SMS dostał Qubaj od Korespondenta Wojennego klanu {P-A-S}. Jak zapewne wszyscy pamiętają, wypadek pod mostem skończył się pobytem w szpitalu.

Dodatkowych 10 kilo wagi, efekt zjedzenia kilogramów wysokowęglowodanowych bananów. No nic trzeba to zrzucić. Nie zastąpili mnie, to ja będę nadawał z najważniejszego meczu w historii {P-A-S}. Mecz o 3 miejsce w turnieju CFC Bridge Crossing Tournament. Przeciwnikiem zespół okazałych i sławnych QT_ASY-ów, którzy mimo, że lubią przestrzeń to wchodzenie i wychodzenie CQB nie jest im obce. Żołnierze przed, którymi się ręce naszym zawodnikom trzęsły. Przydała się szpitalna morfina, na ktorej handlu dorabiają się szpitalne pielęgniarki, na czele z moją nową przyjaciółką Irenką, 54 letnią niską, przemiłą panią, którą tylko nieliczni znają jako "Czarna Mamba". Pseudonim oczywiście nie odwołuje się do jej urody, ale do tego, że pracując z lekarzami bez granic handlowała na boku w latach 80-tych w RPA. Sentyment do Irenki pozostał, zaprzyjaźniliśmy się wtedy kiedy podczas obchodu Ordynatora w towarzystwie Irenki, kiedy to rzekłem do niego: "Panie ordynatorze, dzisiaj ja na autobus odprowadzę Iruchnę.
No ale koniec OffTopic, wróćmy do tematu. Zawodnicy {P-A-S} średnio skoncentrowani, straszny szum w radiostacji. Do szpitala doszły słuchy o Kubie, który poznał kilku sędziów i obserwatorów, nawiązał szereg kontaktów i zaczął się pasjonować handlowaniem meczy w polskiej piłce nożnej.
Tym razem poznali mnie organizatorzy i mogłem zająć lepsze miejsce do komentowania. Wsiadłem sobie na pakę ciężarówki stojącej na moście. Chciałem jeszczę bardziej poczuć tą adrenalinkę. Czułem się prawie jak w szpitalu. Ciężarówka w czasach wielkich wojen w wersji 1.1 służyła Amerykanom do przewozu leków. Wygodnie się rozsiadłem, ciepło ubrany. Dzisiejszy zestaw to typowe chłopskie jadło - smalczyk babci, 2 słoiczki kiszonych od dziadka, delikatnie 50 mm morfinki od Irenki i 5 kg bananów, bo po morfince to mi już tylko banany smakują. Mama się na mnie obraziła, bo nie chciałem spakować kotletów.

{P-A-S} skazani na rozpoczęcie meczu w DEF, po losowaniu wygranym przez Ciche Asy.
Skład: SONIC, RRudy, Emsilas, Kuba, Qubaj, BMX.
Trochę się chłopaki pozmieniali, jaby dostojniejsi. Rower jakiś taki odmieniony, chyba chełmofon wymienił ostatnio, ale to chyba nie tylko to. Kuba, krawat na szyi, na mundurze dziwnie wyglądał, chyba zapomniał go zdjąć po jakimś spotkaniu biznesowym przed meczem. Do szpitala doszły słuchy o Kubie, który poznał kilku sędziów i obserwatorów, nawiązał szereg kontaktów i zaczął się pasjonować handlowaniem meczy w polskiej piłce nożnej. SONIC z makijażem, po co mu ten makijaż?, RRudy jakiś taki pobudzony, już w setupie chłopaki go trzymali, bo się do rasza strasznie wyrywał. Emsilas na oku nałożony żel nawilżający firmy Durex, celownik ładnie się po oku ślizga tak jak trzeba. Qubaj jakiś dziwny dzisiaj taki STFU w sobie, małomówny.

1 Runda.
Pozycje tradycyjne. Wymiana ekwipunku w trapie. I tu niespodzianka, wydaje się dlaczego SONIC ma makijaż. Podczas wymiany w tym ciasnym tuneliku w radiostacji słychać wyjątkowo dźwięczny tym razem głos SONIC'a: "Qubaj daj mi buzi, teraz nikt nie widzi". "Aaa, pomocy SONIC chce się ze mną całować" - odparł natychmiast Qubaj uciekając do spiżarki. SONIC chyba poczuł się zawiedziony, wiedział, że za wcześnie z tym wyskoczył, bo jeszcze nikogo nie zabił. Dalsza część rundy to już standard, Kuba przypomina Cichym Asom jaka dobra była popołudniowa kawka, Rower jeździ po hilach. QT_ASY prężnymi ruchami przebiegli obok komentatora. Atakują. Wymiana ognia. Qubaj zabija jednego w trapie, SONIC i Emsiak też dorzucają po jednym. Nagle ni z tego ni z owego ginie SONIC w wieży. No i jego "druga połówka" jak sobie SONIC ułamki rundy wcześniej pomyślał została sama. Rower zaczął się drzeć, że wróg już prawie u bram tj. prawie przy ciężarówkach. Qubaj po załatwieniu mordercy SONICa na górnych schodach pociąga jeszcze tego wroga u bram, a następnie ginie z rąk jak niektórzy uważają "pół boga" Jermako. Obrona jednak się spisuje na medal. KOnkretnie Kuba z dziwną łatwością zabija Jermako. Koniec Rundy.

2 Runda.
Zaczyna się od 3 kili Emsiaka ze snajpy. Słychać było w radiostacji jak szlocha po cichutku żeby kumple nie słyszeli. Nie dlatego, że prasja ogromna, nie dla tego że zrobił to wspaniale, ale dlatego że ma uczulenie na ten żel i mu oczy łzawią i kataru dostał. A płacze z bólu, bo to ból straszliwszy niż ten od cebuli, a zawieść kolegów nie może, po ostatnich wpadkach i najeżdżaniu na niego przez CL'a Qubaja. Później coś tam tradycyjnie ukuwa SONIC. Wcześniej rower dostał 203 między szprychy, czym Jermako zamścił się za zabicie jednego Cichego Asa. WYmiany ognia i 2:0.

3 Runda
BMX zabija 5 Cichych Asów na middlu i znowu dostaje od bezlitosnego Jermako, który niestety nawet mimo swoich nieludzkich zdolności nie mógł nic zrobić.

4 Runda
"Kto pozwolił śpiewać" - mówi jeden z Pasów. "Kurwa Emsiak się czołga środkiem mostu" - mówi drugi, "Ja wychodze i ide spać" - mówi SONIC, "SONIC zostań, już dam ci tego buzi" - mówi Qubaj. W tej rundzie wszystkich coś dziwnie natchnęło. Wieża szybko padła, mało brakowało a Pasy by przegrały, a wszystko przez rozpięcie guzików w mundurkach.
4:0 dla {P-A-S}

5 runda
Powrót do ustawienia wyjściowego w obronie i po ciężkich walkach wygrana.

6 runda
Drugi raz z rzędu ta runda okazała się pechowa dla klanu {P-A-S}. Emsiak zapłakany szybko zginął, RRudy po dobrej i dwóch kilach ginie, SONIC wytrącony w 4 rundzie z rytmu też, Qubaj osaczony również. Zostali dwaj Odrzanie na dwóch cichych Asów. "Fix, mam fixa" - ostatnie słowa Kuby. Rower dzielnie między drzewami, ostrzeliwany z dwóch stron, zmienia kolory jak kameleon - zielony, żółty, czerwony. Słysząc że jeden z przeciwników przeładowuje zabija go. Później po dramatycznej akcji ginie z ręki Killera, emocje sięgały wyniku, a wśród kibiców trzeba było uciszać jednego huligana, podobno należącego do klanu {P-A-S}.

Zmiana stron, masowe palenie, jedna zmiana, jednak RRudy był dziś nadpobudliwy, wejdzie Kat, co prawda nie wyglądający na trzeźwego ale co tam, pijany mistrz może się przydać jako podpucha dla snajpera wroga. Po problemach z przejściem przez kontrolę antydopingową (Kat dostał 5 minut na umycie zębów i założenie pełnego umundurowania) Kat wszedł na serwer.

Ciąg dalszy nastąpi.......
 
     
Sesio
Kapral

Dołączył: 23 Mar 2016
Posty: 90
Wysłany: 2017-10-04, 00:50   

takie rzeczy to ja piszę z głowy
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Ładowanie strony... proszę czekać!